nauka planowania w edukacji domowej

Jak uczę dzieci planować naukę w edukacji domowej (ED)

Każda rodzina wybiera swój styl edukacji domowej zależny od jej preferencji, charakterów i temperamentów jej członków czy formy pracy rodziców. W naszej rodzinie, gdzie aktualnie oboje pracujemy zawodowo, a w edukacji domowej jest trójka dzieci (bo najstarszy zaczął drugi rok w liceum stacjonarnym), stawiamy na organizację. Nauka planowania w edukacji domowej jest dla mnie jedną z bazowych umiejętności, dzieki którym mogę chłopcom przekazywać coraz większą odpowiedzialność za ich edukację. Stworzenie pewnych procedur i wyznaczenie ram na naukę pomaga nam wygospodarować w miarę spokojny czas na działania zawodowe. A przy okazji staram się uczyć chłopców jak planować naukę w edukacji domowej (ED), by pod koniec roku nie obudzili się z przysłowiową ręką w nocniku.

O czym przeczytasz w tym wpisie?

Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

Po co planować naukę w edukacji domowej?

Planować, czy nie planować – oto jest pytanie. A jeśli planować, to co dokładnie i w jaki sposób? Niektórzy są zwolennikami pełnego podążania za dzieckiem, więc trzymają się z dala od planowania. Inni wręcz przeciwnie. -zagospodarują dziecku każdą wolną chwilę i wyznaczą plan jak w szkole. My mieścimy się gdzieś pośrodku.

Dlaczego uczę dzieci planować? Bo zgodnie z przysłowiem „czym skorupka za młodu nasiąknie…” jeżeli teraz naucza się organizować swoją naukę, to za kilka czy kilkanaście lat będzie to dla nich całkowicie naturalna umiejętność, która przyda się zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.

Planowanie pomaga doprowadzić rozpoczęte działania do końca. Ułatwia wczesne dostrzeżenie potencjalnych problemów i podjęcie odpowiednich kroków zaradczych. Pozwala uniknąć kumulacji pracy i stresu przed deadlinem i osiągnąć duże cele dzięki małym kroczkom. A w edukacji domowej, gdy chcę stopniowo przekazywać dzieciom odpowiedzialność za ich naukę, jest to dla mnie bardzo ważna umiejętność. Ty oczywiście możesz mieć inne zdanie i inne priorytety. Ja pokazuję, jak jest u nas, bo wiem, że wiele osób na początku przygody z edukacją domową potrzebuje inspiracji i podpatrywania, jak nauka wygląda u innych.

Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

Gdzie robimy nasze plany?

Do tej pory planowanie odbywało się w kalendarzach książkowych, w których na jednej stronie pokazany był przebieg godzinowy jednego dnia. Ale w zeszłym roku system nam się przestał sprawdzać i przez wakacje opracowałam sobie nową koncepcję. W tym roku posługujemy się wydrukowanymi planerami, które zostały zalaminowane. W ten sposób stały się planerami wielokrotnego użytku. Planery wiszą przed pokojami chłopców. Przykleiłam do ściany arkusze ferromagnetyczne i kupiłam trochę magnesów. Mamy więc tablicę magnetyczną, do której przyczepiamy część planerów oraz bieżące informacje.

kącik organizacji i planowania dnia w naszej edukacji domowej (ED)
Tak wygląda kącik planowania naszej edukacji domowej (ED)
Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

Jak powstał nasz kącik planowania edukacji domowej (ED)

Do przygotowania naszego kącika organizacyjnego posłużyły:

  • Laminarka Tracer: To był genialny zakup, kosztowała 6 lat temu 60zł, Zakładałam, że podziała rok, a działa do tej pory i nadal świetnie pracuje. Jak potrzebujesz laminarki, to ten model mogę polecić, a aktualną cenę sprawdzisz TUTAJ.
  • Folia do laminowania: Używam takiej o grubości 80 mikronów. Po zalaminowaniu staje się wystarczająco sztywna, by chronić zalaminowaną kartkę, a jednocześnie nadal jest giętka i można bez problemu ją wyginać. Korzystam z folii do laminowania Argo Cristal 2×80.
  • Masa mocująca: Za jej pomocą przyczepiłam do ściany arkusze folii ferromagnetycznej. Zalaminowane kartki też się dobrze przyczepiają. Jedyny minus jest taki, że jeżeli masa bardzo długo jest przyklejona, to potem pozostawia po sobie delikatny ślad. U nas ciągle na tej ścianie coś nią przyklejamy, więc dla mnie to już nie jest problem. Teraz korzystamy z masy mocującej ASTRA.
  • Folia ferromagnetyczna: Kupiłam na początku naszej ED chyba 300 arkuszy folii ferromagnetycznej A3 od jakiejś bankrutującej firmy, która wyprzedawała swój towar. Służyła do robienia pomocy na magnesy, a teraz do robienia ze ścian tablic magnetycznych. Nie polecę Ci więc konkretnego produktu, ale TUTAJ możesz zobaczyć, o jaką folię chodzi.
  • Zalaminowane kartki są cięższe, więc do mocowania używamy małych magnesów neodymowych.
  • Po planerach piszemy zwykłymi, cienkimi pisakami do tablic suchościeralnych. Nie wszystkie jest łatwo zmyć, wtedy wspieramy się spirytusem lub zmywaczem do paznokci.

No i najważniejsze – PLANERY, z których korzystamy. Tutaj udostępniam Ci je do pobrania, a zaraz opiszę, jak z nimi pracujemy. Planerów jest pięć: układ roczny, dwa układy tygodniowe, planer dzienny i karta celów/marzeń.

Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

Nasze planowanie działań w edukacji domowej krok po krok

Sposób planowania nauki w edukacji domowej
Kierunek naszego planowania

1. Cele, marzenia i plan roczny

Zaczynamy od wybrania rzeczy, których każdy chce się nauczyć lub które chce zrobić. Na listach w tym roku znalazły się m.in. nauka gry na fortepianie, zrobienie strony internetowej i narysowanie własnego komiksu. Na planerze Lista celów/marzeń każdy zapisuje swoje wybory. Potem trzeba się zastanowić, jak daną rzecz zrealizować i jaki poziom będzie satysfakcjonujący. Rozpisanie kroków, które trzeba wykonać, by coś zrobić, nie zawsze jest proste. Ale pomaga zrozumieć zależności między podejmowanymi działaniami i ich efektem.

W następnej kolejności wypełniamy planer roczny. To miejsce do popatrzenia na rok szkolny z lotu ptaka i wstępnego zaplanowania egzaminów. Wcześniej już każdy przeglądał swoje podręczniki, więc ma wstępnie wyrobioną opinię o trudności poszczególnych przedmiotów. Teraz przygotowuje listę egzaminów, które ma do zaliczenia i określa, w jakiej kolejności chce je zdawać. Na koniec decyduje, w jakich to będzie miesiącach. Plan roczny jest więc najbardziej ogólnym planem i pomaga umiejscowić egzaminy w czasie.

W poprzednich latach system zdawania egzaminów był trochę inny, ponieważ do szkoły trzeba było dojeżdżać prawie 1,5h, a w danym dniu dostępny był tylko jeden nauczyciel. Ze względów logistycznych prosiłam, by równocześnie zdawali ten sam przedmiot. Musieli więc uwspólniać swoje plany. Teraz do szkoły starsi mogą już jeździć sami (zmieniliśmy szkołę w zeszłym roku). Nikt nie jest od nikogo zależny przy tworzeniu swojego planu egzaminów i może je dopasować do swoich potrzeb.

Planer roczny to także miejsce na wpisanie rodzinnych uroczystości. Mam nadzieję, że się sprawdzi i że już nikt nie będzie miał żalu o to, że za późno przypomniałam o czyichś urodzinach.

Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

2. Tygodniowy planer zajęć i plan tygodnia

Pierwszy planer tygodniowy pomaga nie pogubić się w tygodniowych zajęciach. Ułożenie tego planu bywa nie lada wyzwaniem, zwłaszcza jeżeli chodzi o zajęcia online. Zwykle cały wrzesień trwają przetasowania, kto, gdzie i na jakie zajęcia będzie chodził. O zajęciach dodatkowych zrobiłam już kiedyś wpis, możesz o tym przeczytać: https://mojaedukacjadomowa.pl/zajecia-dodatkowe-dla-dzieci/. Każdy z chłopców ma swój osobny planer zajęć tygodnia, a na tablicy umieszczamy dodatkowo jeden plan, na którym pokazane są wszystkie zajęcia. To ułatwia nam, rodzicom, połapanie się w gąszczu notatek.

Wyposażeni w taką wiedzę przystępujemy do planowania tygodnia w planerze tygodniowym. Jest tam miejsce do wpisania najważniejszych zadań: szkolnych, domowych, tych z karty celów i marzeń, a także ustaleń dotyczących np. pracy nad swoim zachowaniem czy zaplanowanych w danym tygodniu atrakcjach.

Do lepszego rozeznania w ilości zadań przydałby się jeszcze planer miesięczny, ale ten na razie sobie odpuściliśmy. Korzystamy natomiast z planera egzaminów, dzięki któremu możemy zorientować się, jak intensywna musi być nauka, by zdać egzamin w zaplanowanym terminie. Jeżeli jesteś zainteresowany tym planerem, to jest on dodatkiem do e-booka Jak ogarnąć egzaminy w edukacji domowej krok po kroku.

Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

3. Przygotowanie planu dnia

Dopiero teraz przystępujemy do organizacji pojedynczego dnia. Staram się przygotować z chłopcami plan wieczorem, żeby rano wszyscy wiedzieli, czym się będą zajmować. W pierwszej kolejności na planie dziennym zaznaczamy dzień tygodnia. Następnie chłopcy spisują sobie swoje regularne zajęcia i zaznaczają je przy konkretnych godzinach. Wiedząc, czego chcą się uczyć w danym tygodniu, wybierają zadania do nauki. Dodatkowo wypisują rzeczy, które chcą zrobić, żeby zrealizować swoje cele. Zostawiają też czas na odpoczynek, zabawę czy spotkania z kolegami. W kolejnym kroku staramy się nadać zadaniom priorytety i najważniejsze wpisać na listę zadań do wykonania, a pozostałe to notatek. To ułatwia im podjęcie decyzji, od których zadań zacząć pracę. Sami decydują, kiedy wykonają poszczególne zadania, choć najwygodniej dla nas, gdy robią to w czasie naszej pracy. W tym roku będziemy próbowali wprowadzić bloki ciszy, żeby generujący nieustannie jakieś dźwięki dziewięciolatek umożliwił starszym spokojną naukę.

Ten sposób organizacji pozwala nam w miarę spokojnie pracować. Ja staram się zacząć pracę bardzo wcześnie, kiedy chłopcy jeszcze śpią. Przed południem zwykle mąż może ich przypilnować lub odwieźć na autobus, gdy jadą na zajęcia do miasta. Następnie jest czas na samodzielną naukę lub inne własne działania. Gdy skończę pracę, mogą przyjść do mnie na „konsultacje”. Dzięki takiemu systemowi w miarę regularnie ogarniają treści do nauki, wiedzą, co mają robić, kiedy my pracujemy, no i przede wszystkim przejmują odpowiedzialność za swój proces edukacyjny.

Gwiazdka z logo Moja Edukacja Domowa

Czy plany zawsze da się zrealizować?

Plan planem, ale nie chodzi o to, żeby trzymać się go kurczowo i stawać na rzęsach, żeby go zrealizować. Ma ułatwić pracę i naukę. Ma pomóc w przygotowaniu do egzaminów bez stresu. Ma wyznaczyć kierunek, w którym podążamy. Plan pełni rolę pomocy, a nie jest źródłem przymusu. Mimo planu jesteśmy elastyczni i dostosowujemy się do bieżącej sytuacji, która w rodzinie wielodzietnej w edukacji domowej potrafi zmieniać się jak w kalejdoskopie.

Oczywiście nie zawsze wszystko wygląda tak idealnie jak w założeniu. Ale też nie o to chodzi, by było idealnie. Te momenty, kiedy coś nie wychodzi, są świetną okazją do lepszego poznawania siebie. Dlaczego mi to nie wyszło? Co mogę zrobić, żeby kolejnym razem było inaczej? Może potrzebuję czyjegoś wsparcia? Jest nawet na planie tygodniowym specjalne miejsce, gdzie można zaznaczyć buźką, jak minął dany dzień. (Starsi przyjęli sobie skalę 1-10). To informacja, która obejmuje więcej niż tylko naukę, bo dotyczy też tego, czy spędzamy ze sobą dobry jakościowo czas, czy ktoś potrzebuje więcej uwagi lub jakiejś pomocy. I to w kolejny tygodniu planowania może zostać uwzględnione i zrealizowane.

Jeżeli chcesz pobrać nasze planery, to możesz to zrobić tutaj: PLANERY DLA EDUKACJI DOMOWEJ. Mam nadzieję, że dzięki nim łatwiej będzie Tobie i twojemu dziecku planować naukę w edukacji domowej oraz pozostałe aktywności i działania.

Tak to wygląda u nas. A jak jest u Ciebie? Organizacja czy spontaniczna nauka?

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments